Podróże Kłębosława: Litwa, Łotwa, Estonia

Sierpień 25, 2015

Kłębosław kończy wakacje w wielkim stylu podróżą do krajów nadbałtyckich. W poszukiwaniu spokoju i umiarkowanych temperatur, odwiedził Litwę, Łotwę i Estonię. Planując późnowakacyjny urlop z dala od tłumów, warto wybrać się w ten region – do krainy spadzistych klifów, bajkowych wiatraków i straganów pełnych inspiracji do jesiennych robótek.

Razem z Kłębosławem ruszyliśmy trasą Via Baltica w kierunku Helsinek. Pierwszym przystankiem było litewskie Kowno – drugie po Wilnie największe miasto Litwy. Malowniczo położone u zbiegu Niemna i Willi stanowi niemałą atrakcję dla turystów podążających śladami Mickiewicza i jego opisów przyrody lub zainteresowanych historią średniowiecznych budowli. Naszą uwagę przykuł najstarszy na Litwie zamek krzyżacki położony na kowieńskiej starówce oraz odrestaurowany ratusz pochodzący z XVI w., zwany przez Litwinów „białym łabędziem”. Ratusz pięknie prezentuje się nocą.

DSC_0386

Litwa zachwyciła nas nie tylko architekturą, ale też tradycyjnymi smakami. Typowym litewskim daniem są ziemniaczane cepeliny z mięsnym farszem. W północno-wschodniej Polsce potrawa ta zwana jest kartaczem i z powodzeniem nadaje się na obiad dla całej rodziny. Pycha!

cepeliny-z-farszem-miesnym

Kolejnym miastem, w którym się zatrzymaliśmy była stolica Łotwy Ryga – istny raj dla dziewiarzy i miłośników kotów! Starówka usiana straganami z wełnianymi wyrobami podbiła nasze serca.

DSC_0455

Na niemal każdym rogu znajdował się sklep z handmadem, a główną pamiątką do kupienia były koty pod różną postacią. Koty jako symbol Rygi mają nawet swój koci dom, ozdobiony rzeźbami dwóch wyprężonych zwierzaków z uniesionymi ogonami. Koty są do siebie odwrócone i trudno objąć je na jednym zdjęciu. Przywodzi to na myśl legendę mówiącą, że jeden z rzemieślników, który nie został przyjęty w poczet Wielkiej Gildii (zrzeszającej niegdyś najbogatszych kupców Rygi) wybudował i ozdobił tak kamienicę na znak lekceważącego stosunku do pozostałych członków gildii.

DSC_0586

Gdzie koty, tam i wełna, a gdzie wełna, tam i my, więc na koniec naszej wędrówki po pięknej secesyjnej starówce, uwieczniliśmy jednego z jej mieszkańców razem z naszą torbą. W końcu „all you need is knit” and cats 😉

DSC_0639

Z Rygi ruszyliśmy do Tallina. Tu koncentruje się zarówno biznesowe, jak i kulturalne życie Estonii. Stolica jest dosyć mała, mieszka w niej ok. 430 tys. osób, a wszystkie atrakcje położone są niedaleko siebie. Tallin łączy różne style i światy – od najnowocześniejszych wieżowców na obrzeżach miasta, po świetnie zachowaną średniowieczną starówkę w centrum.

DSC_0829

Spacer wąskimi uliczkami wzdłuż zabytkowych kamienic to jedno z najmilszych wspomnień tej podróży. Szczególnie, że to tam Kłębosław nawiązał nieoczekiwaną znajomość z pewną Estonką. Niestety podzieliła ich bariera językowa…

DSC_0809

Kraje nadbałtyckie to nie tylko średniowieczne miasta i urokliwe starówki. To też urwiste klify i romantyczne brzegi Bałtyku. Miłośników dzikiej przyrody, niezmąconej ciszy i przestronnych nadmorskich połaci, zachęcamy do odwiedzenia półwyspu Paldiski i wyspy Sarema. Wysokie na 25 metrów nadbałtyckie klify na półwyspie są tak samo piękne, jak niebezpieczne. Widoki zupełnie nie przypominają tych nam dobrze znanych.

DSC_1032

Razem z Kłębosławem podziwialiśmy nadmorską panoramę ze szczytu latarni.

DSC_1077

Estonia ma wiele do zaoferowania wszystkim, którzy chcą odpocząć od miejskiego zgiełku. Wytchnienia można szukać na odizolowanej od pozostałej części kraju Saremie. Historia wyspy sięga czasów wikingów, a jej położenie wpłynęło na ukształtowanie się kultury rybackiej i rolniczej. W rozsianych po wyspie rybackich wsiach czas płynie wolniej.

DSC_1136

Symbolem Saremy są drewniane wiatraki i mocne piwo, a mieszkańcy znani są z wysublimowanego poczucia humoru i odrębnego dialektu. Nawet kolor nieba bywa tu nietypowy, bo granatowoszary.

DSC_1173

Jeśli wydaje Wam się, że wybrzeże Morza Bałtyckiego nie może Was już niczym zaskoczyć, wybierzcie się do Estonii. Kłębosław na pewno tu wróci, tym razem na białe noce.

DSC_1162

A Wy gdzie spędziliście wakacje? 🙂